środa, 25 września 2019

Jak idealnie ususzyć grzyby w piekarniku.



Sezon grzybowy w pełni, i choć zbieranie to czysta przyjemność, obróbka ich może sprawić nam sporo kłopotu. Wiadomo suszone są najlepsze do sosu, pierogów czy naszej świętokrzyskiej zalewajki. Dawniej babcia suszyła je nawleczone na nitkę przywieszone tuż obok pieca kaflowego. Niestety dziś większość z nas nie dysponuje takim dobrodziejstwem. Jak zatem ususzyć je perfekcyjnie w domowych warunkach? Bez suszarki do grzybów pod ręką? Już śpieszę z pomocą!

1. Grzyby muszą być perfekcyjnie obrane! Bez ziarenek piasku i kawałków runa. Delikatnie obieram je nożem a piasek strzepuje suchą ściereczką. NIE WOLNO MOCZYĆ grzybów przed suszeniem! Chłoną wodę niczym gąbka co znacznie utrudni proces suszenia.

2. Grubość plasterków. To na jaką grubość pokroimy grzyby ma duże znaczenie musi być nie za cienko i nie za grubo. Zatem jak je pokroić? Próbowałam kroić je obieraczką na cienkie plasterki i ten patent zupełnie odpada. Grzyby przyklejają się do rusztu a przy zdejmowaniu kruszą się w drobny mak. Najlepiej kroić je ostrym nożem na plastry o grubość 3-5 mm. Wszystko zależy od wielkość kapelusza i grubości hymenofora. Gdy hymenofor jest mięsisty warto pokroić kapelusz na 5 mm plasterki. Ale pamiętajcie im cieniej pokroicie tym szybciej ususzycie! Ze względu na strukturę najlepiej suszą się korzenie.



3. Układanie na ruszcie. Plastry grzybów układamy jak najciaśniej ale też tak, by powietrze mogło spokojnie przepływać. Przyjrzyjcie się fotografii poglądowej ono wiele Wam wyjaśni.



4. Temperatura piekarnika. Próbowałam w niskiej 40 stopni C i tez wysokiej około 100 stopni C. Jednak najlepszy i najszybszy efekt uzyskuje się w temperaturze 70 stopni Celsjusza z funkcją termoobiegu. Warto delikatnie uchylić drzwiczki piekarnika by para wodna mogła spokojnie opuszczać piekarnik. Ja wkładam drewnianą łyżkę pomiędzy drzwiczki. Dzięki temu temperatura w piekarniku się utrzymuje a para ucieka. Gdy zauważycie skraplanie wody na drzwiach piekarnika to znak, że szczelina jest za mała.



5. Lekkie podsuszenie grzybów. Suszenie na ruszcie musi trwać do momentu aż grzyby będą lekko podsuszone. Czyli by na ich powierzchni wytworzy się sucha warstwa. W tym momencie zdejmuję grzyby z rusztu i przekładam je na blachę wyłożoną papierem, którą wkładam na dno piekarnika.




Grzyby z blachy od czasu do czasu mieszam. Włączam piekarnik na kilka minut następnie otwieram piekarnik. Za kilka godzin znów włączam i ponownie otwieram.

Grzyby gotowe można przekładać do papierowej torby.

!!! Grzyby zebrane po deszczu lub z bardzo mokrych miejsc mogą mieć zbyt dużo wody która w momencie suszenia na ruszcie będzie skapywać na blachę z wcześniej podsuszonymi grzybkami. Warto wtedy położyć ruszt na dole a blachę u góry.

środa, 19 czerwca 2019

Jagodzianki


Pomyślicie sobie, że kolejny przepis na bułki z jagodami ląduje na blogu. Też mam mieszane uczucia czy warto publikować przepis na podobne słodkości. Jednak ciasto jest zupełnie inne, bardziej puszyste, delikatne i maślane. Uznałam, że musicie je zrobić bo to zupełnie inny wymiar jagodzianek. Dlatego ja z kubkiem kawy siadam i piszę przepis na najlepsze bułeczki na świecie...

Składniki potrzebne na 15 jagodzianek:
40 g świeżych drożdży
220 g mleka
100 g cukru
500 g mąki pszennej
85 g roztopionego masła
3 żółtka

Kruszonka:
3 łyżki mąki pszennej
1 łyżka masła
2 łyżeczki cukru

- jagody leśne około 200 g + 2 łyżeczki cukru
- oliwa do natłuszczenia rąk

Przygotowanie:
Mleko delikatnie podgrzewam (do około 37⁰C), dodaję drożdże oraz cukier i całość dokładnie mieszam. Odstawiam rozczyn na kilka minut (w tym czasie szykuje pozostałe składniki). Do rozczynu dodaję pozostałe składniki i przy pomocy miksera łączę je do uzyskania jednolitego ciasta. Trwa do góra dwie minuty 😉 Ręczne wyrobienie ciasta zajmie trochę więcej czasu - weźcie to pod uwagę. Tak przygotowane ciasto przekładam do miski oprószonej mąką i czekam aż podwoi ono swoją objętość. W między czasie przygotowuję kruszonkę oraz dokładnie opłukuję jagody, które po osuszeniu mieszam z 2 łyżeczkami cukru.

Gdy ciasto jest już wyrośnięte, natłuszczonymi dłońmi odrywam kawałki ciasta. rozgniatam w dłoniach. Na sam środek kładę tyle jagód ile zdoła pomieścić drożdżowy placuszek. Dokładnie składam brzegi do środka. Gotową bułeczkę maczam w kruszonce (kruszonkę wysypuje na płaski talerzyk i po sklejeniu maczam w niej jagodziankę, tym sposobem na papierze do pieczenia nie ma zbędnej kruszonki, która podczas pieczenia mogłaby się spalić).
Odstawiam bułeczki do wyrośnięcia. Następnie wkładam do rozgrzanego do 170⁰C piekarnika i piekę je przez 15-20 minut na złoty kolor.
Smacznego 😋




sobota, 11 maja 2019

Botwinkowa



Botwinkowa to prawdziwa królowa wiosennych zup. Lekka, smaczna i niezwykle zdrowa. Przepisów na klasyczną botwinkową w sieci jest całe mnóstwo, a ja nie chce ich powielać. Tą ze zdjęcia przygotowałam według receptury mojej kochanej Babci Luci Jej sekretem jest odrobina zakwasu na żurek, który nadaje jej nowego wymiaru.

Składniki potrzebne do przygotowania 4 porcji zupy:

pęczek botwinki wraz z buraczkami.(ja miałam 3 buraczki wielkości piłki ping-pongowej)
5 średnich ziemniaków
1 mała marchewka
1,5 l wody
1 łyżka masła
4 łyżki zakwasu na żurek
50 ml śmietanki 30%
sok z połowy cytryny
sól i pieprz do smaku
koperek



Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy, kroimy w kostkę i następnie gotujemy do miękkości w 1,5 l wody. Buraki i marchewkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Gdy ziemniaki będą miękkie, wyłączamy gaz, wrzucamy starte buraki i wlewamy sok z połowy cytryny. Całość odstawiamy na kilka minut.
Botwinę dokładnie myjemy, kroimy na drobne kawałki i podsmażamy na maśle.
Gdy buraki puszczą sok, do garnka wlewamy zakwas i całość podgrzewamy lecz nie gotujemy. Zupę zabieramy śmietanką 30% oraz doprawiamy solą i pieprzem.
Podajemy z posiekanym koperkiem.
Smacznego

sobota, 22 kwietnia 2017

Sałata z serem camembert i winogronami


Dzisiaj mam dla Was sałatę, która swoim smakiem i szybkością przygotowania idealnie wpisuje się w klimat babskiego wieczoru przy winie. Lekko słodka, delikatna w smaku genialnie dogaduje się z chrupiącymi czosnkowymi grzankami... Widzicie jakieś wady? Bo ja nie 😏

Składniki potrzebne do przygotowania jednej porcji:

2 garście mix'u sałat
połowa sera camembert (60g)
10 winogron białych lub czerwonych

SOS: 2 łyżki oliwy, 2 łyżeczki soku z cytryny, 1 łyżeczka miodu → dobrze wymieszać

Przygotowanie:
Wrzucamy sałatę do naczynia, ser camembert kroimy w niewielkie trójkąty, winogrona w zależności od wielkości kroimy na pół lub na cztery części. Całość polewamy sosem i podajemy w asyście czosnkowych grzanek...


❤❤❤

wtorek, 24 stycznia 2017

Hummus pomidorowy


Witam Was ponownie po długiej nieobecności. Strasznie stęskniłam się za tym moim kulinarnym kącikiem, jednak brak czasu i masa zobowiązań skutecznie odciąga mnie od tego miejsca. Dzisiaj przygotowałam hummus pomidorowy, taka zdrowa alternatywa dla tych wszystkich rozgrzewających zup i tłustych zimowych potraw. Zrobiłam go w 20 minut, cały przepis znajdziecie w dalszej części posta 😋


Składniki:
1 puszka ciecierzycy 
1,5 łyżki pasty sezamowej
3 łyżki oliwy dobrej jakości
2 łyżki soku z cytryny
1 ząbek czosnku
4 pomidory suszone
5 łyżek wody przegotowanej lub mineralnej, niegazowanej
sól
pieprz
kumin mielony
papryka suszona wędzona (odrobina)

Przygotowanie:
Wszystkie składniki wrzuć do malaksera lub dokładnie zmiksuj przy użyciu blendera ręcznego. Pamiętaj by najpierw odcedzić i dokładnie wypłukać ciecierzyce 😊

Pasta najlepiej smakuje z chrupiącymi świeżymi warzywami, krakersami lub jako dodatek do tradycyjnych kanapek.


Buziaki 
Marta 


sobota, 10 września 2016

Brownie z czerwonej fasoli



Czasami pomysł na ciacho wpada niespodziewanie. Patrzysz na produkt, który od dawna zalega Ci w półce i po chwili wiesz, co z niego wyczarujesz. Tak właśnie było z fit brownie. Dodawałam wszystko co miałam w kuchennych szafkach. Wyszło smacznie, a przede wszystkim mocno czekoladowo...

Składniki potrzebne do fit brownie:

  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 2 jajka
  • 12-15 suszonych daktyli wcześniej namoczonych w wodzie
  • 4 łyżki miodu
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki mąki
  • 1 banan
+ czekolada + owoce do dekoracji

Przygotowanie:


Wszystkie składniki wrzucić do blendera kielichowego lub malaksera i zmiksować na gładką masę.
Piec w temperaturze 170 stopni Celsjusza przez 45 minut. Wystudzone ciasto polać rozpuszczoną czekoladą i udekorować owocami.
To już wszystko! Prawda, że to nic skomplikowanego :)

Buziaki
Marta

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Sałatka kurczakowo - makaronowa


Lato powoli przemija natomiast sezon grillowy jeszcze troszkę potrwa. Dzisiaj mam dla Was przepis na sałatkę, która będzie idealna na grillową posiadówę, ale również na tzw. imieniny cioci. Jeśli lubicie kurczaka w przyprawie gyros i suszone pomidory to musicie koniecznie jej spróbować.


Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
przyprawa gyros
słoik suszonych pomidorów w oleju
ząbek czosnku
pęczek pietruszki
opakowanie drobnego makaronu
opakowanie łuskanych ziaren słonecznika
sól
pieprz

Przygotowanie:

Pierś z kurczaka myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym, kroimy w kostkę, posypujemy przyprawą do gyrosa i odstawiamy na kilka godzin lub najlepiej całą noc. Po tym czasie smażymy go na odrobinie oleju.

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. 

Prażymy ziarna słonecznika.

Pomidory suszone kroimy na mniejsze kawałki.

Natkę pietruszki drobno siekamy.

Ząbek czosnku przeciskamy przez praskę i mieszamy go z 5 łyżkami oleju z pomidorów suszonych.

Wrzucamy wszystkie składniki do dużej miski, polewamy całość olejem z czosnkiem, doprawiamy pieprzem i solą wedle uznania, mieszamy i gotowe.

Sałatka smakuje najlepiej po schłodzeniu :)

Smacznego 
Marta




czwartek, 4 sierpnia 2016

Omlet jaglany



Szczerze Wam powiem, że nigdy nie byłam fanką omletów... Mimo, iż są stosunkowo proste w przygotowaniu, zawsze znalazło się coś co mogłam zjeść w alternatywie. Za sprawą Agi z bloga RaCocina omlety z wielkim impetem wróciły na mój śniadaniowy stół.  Od tamtej pory staram się kombinować i co rusz wymyślać coś nowego. Dlatego dziś zapraszam Was na omlet jaglany w wersji na słodko. Uwierzcie mi jest pyszny!!!


Składniki na jeden omlet:


2 białka
1 żółtko
szczypta soli
pół łyżeczki cukru
3 łyżki namoczonych płatków jaglanych

+ owoce i miód

Przygotowanie:
Płatki zalewam niewielką ilością gorącej wody. Następnie zabieram się za ubijanie jajek, w tym celu używam elektrycznego miksera. Nie bawię się w ubijanie najpierw białek, potem żółtek z rana każda minuta jest na wagę złota, więc wrzucam jajka do miski, dodaję sól i miksuję na najwyższych obrotach do momentu, aż będą puszyste. Pod koniec ubijania dodaję cukier. 
Do puszystej jajecznej masy wkładam łyżką namoczone płatki jaglane i delikatnie mieszam by bąbelki powietrza nie uciekły. Tak przygotowaną masę wylewam na patelnię z niewielką ilością masła i smażę na niewielkim ogniu. Gdy zauważę, że jest już ładnie przypieczony z jednej strony zwijam go na pół i dopiero po 2 minutach przekręcam na drugą stronę.

Tak przygotowany omlet polewam miodem, najlepiej wielokwiatowym i posypuję owocami :)
Dziś skusiłam się na bardzo słodkie winogrona i lekko kwaśne jeżyny...
Smacznego


wtorek, 17 maja 2016

Ziemniaki Hasselback



Na życzenie obserwatorów mojego profilu na Instagramie [KLIK] dzisiaj pokażę Wam, jak krótkim czasie przygotować pozornie plasterkowane ziemniaki. Świetnie nadają się jako dodatek do drugiego dania :) są pyszne, lekko chrupiące a dzięki przypieczonej skórce przypominają smak ziemniakczków z ogniska.



Składniki:
  • młode ziemniaki
  • zioła/przyprawa do ziemniaków (polecam Wam firmy Dary Natury)
  • sól
  • masło/oliwa
Przygotowanie w expresowym tempie:

Ziemniaki szorujemy tak, by na skórce nie było piasku. Lekko osuszamy. Kroimy na plasterki (im węższe tym lepsze), starając się przy tym by nie przeciąć ziemniaka do końca.
Tak przygotowane ziemniaki wkładamy do mikrofalówki na 2-4 minut w zależności od ilości ziemniaków.
Po tym czasie wszystko przekładamy na: blachę wyłożoną papierem lub do naczynia żaroodpornego.
Całość posypujemy ziołami, solą oraz polewamy oliwą. Jeśli zdecydowaliście się na masło rozkładamy bardzo małe kawałeczki na ziemniakach.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni Celsjusza.
Niestety nie jestem w stanie powiedzieć Wam ile takie ziemniaczki muszą leżakować w cieple piekarnika. Wszystko zależy od ilości jaką przyrządzacie.  Warto co jakiś czas wbijać widelec w ziemniaka ofiarę i sprawdzać czy jest już miękki w środku.
I gotowe :)

Możecie oczywiście zrezygnować z użycia mikrofali, przygotowanie będzie trochę dłuższe, ale naprawdę warto. 
Zwykłe ziemniaki podane w niestandardowy sposób mogą odmienić oblicze naszego dania.
Smacznego 
Marta

środa, 4 maja 2016

Schab gotowany



Jeśli zaglądacie na mojego bloga to wiecie, że praktycznie 99,9% przepisów to słodkości. Dziś mam dla Was coś zupełnie z innej beczki, a mianowicie gotowany schab. To taka zdrowsza alternatywa wędliny. Sklepowe półki oferują nam bardzo dużo pęknie wyglądających szynek, schabików czy kiełbasek, wzbogaconych konserwantami, wypełniaczami mięsopodobnymi czy polepszaczami smaku. Oczywiście są dostępne też zdrowe, ekologiczne wyroby za kosmiczną cenę. 
Jak zaoszczędzić na kasie nie tracąc przy tym zdrowia? Najlepszym sposobem jest zainwestowanie odrobiny wolnego czasu w przygotowanie domowych wyrobów :) 
Dobra sztuka mięsa + aromatyczne przyprawy to klucz do sukcesu...



Składniki:
1kg schabu
4 ząbki czosnku
3 liście laurowe
5 kulek ziela angielskiego
dowolne zioła - ja użyłam mieszanki tajskiej
ostra papryka
sól 60 g
pieprz

Dodatkowo: rękaw foliowy + folia aluminiowa


Przygotowanie:
1 litr ciepłej wody mieszamy z solą, 2 ząbkami czosnku, liśćmi laurowymi i zielem angielskim. Do tak przygotowanego roztworu wkładamy mięso  na 24 godziny. Całość odstawiamy w chłodne miejsce.

Po tym czasie, wyjmujemy  mięso, odkładnie osuszamy papierem ręcznikowym.

Spodnią część obficie obsypuję ostrą papryką i pieprzem, na wierzchu układam plasterki czosnku. Na koniec całość obsypuję ziołami.

Przyprawione mięso szczelnie owijam w folie aluminiową i wkładam w rękaw do pieczenia.
Tak przygotowany schab wrzucam do gotującej się wody.

Czas gotowania z jednej strony to 25 minut. (po 25 minutach przekręcam całość na drugą stronę i znów gotuję 25 minut).
Po 50 minutach wyjmuję schab z wody i pozostawiam do wystudzenia. Folię i rękaw zdejmuję dopiero wtedy gdy całość jest już zimna. Ten trik sprawia, że mięso nie jest suche w środku.

I gotowe :) Może całość wymaga trochę czasu jednak za cenę smaku naprawdę warto :)

Smacznego!!!
 Marta :)


niedziela, 24 kwietnia 2016

Sernik z białą i gorzką czekoladą



Jest późno a ja siedzę i zbieram w sobie resztki energii by podzielić się z Wami przepisem na ciasto które jest:
  • lekkie
  • puszyste
  • niezbyt słodkie
  • wilgotne 
 Wśród domowników i przyjaciół zebrało same dobre opinie więc mogę śmiało przekazać ten przepis reszcie świata :)

środa, 25 listopada 2015

Ciasteczka dla świętego Mikołaja


Sklepowe szaleństwo związane z Bożym Narodzeniem zaczęło się tuż po 2 listopada. Wszędzie jest pełno świątecznych słodyczy, zabawek dla dzieci czy choinkowych ozdób. Część osób sądzi, że to nic złego i choinkę ubiera już w listopadzie. Dla mnie jednak, święta to czas nie na strojenie otoczenia w którym się znajduję (choć i to bardzo lubię), ale czas dla rodziny. Dlatego dzisiaj chciałabym podsunąć Wam pomysł na kulinarną zabawę ze swoimi pociechami. Bardzo podoba mi się ta amerykańska tradycja, gdy dzieciaki zostawiają ciasteczka dla Świętego Mikołaja:) Szkoda, że ja ich nie piekłam gdy byłam mała... 
Ciasteczka nie są trudne w przygotowaniu. Do ich wypieku można użyć miksera, jednak łyżka w zupełności wystarczy. Ciasto lepi się jak plastelina, dlatego myślę, że dzieciaki będą mieć nie lada frajdę.

Składniki:
270  g mąki pszennej
200 g cukru
200 g masła roślinnego
 1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
75 g kakao
100 g gorzkiej czekolady
100 g mlecznej czekolady
1 łyżka mleka



Sposób przygotowania:

  • Masło ucieramy z cukrem.
  • Gdy cukier jest dobrze roztarty dodajemy jajko.
  • Czekoladę łamiemy na małe kawałki i łączymy ją razem ze wszystkimi suchymi składnikami.
  • Do jednolitej puszystej masy wsypujemy suche składniki i całość mieszamy.
  • Z tak przygotowanej masy formujemy kulki. Proponuję nabierać porcje dużą stołową łyżką.
  • Rozkładamy je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lekko dociskając.
  • Ciasteczka pieczemy w 180 stopniach Celsjusza od 10 do 13 minut.
  • Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy ciasteczka na 30 minut by ostygły.






Ciasteczka mają w środku lekko płynną czekoladę są naprawdę mocno czekoladowe. Jeśli chcecie aby były bardziej słodkie dodajcie mniej kakao. 

Źródło: http://www.viviannadoesmakeup.com/

Smacznego Marta 

piątek, 9 października 2015

Lekka sałatka z pęczakiem


Czasami pomysł na jakieś danie wpada nam do głowy ot tak, po prostu. Czasami też zdarza nam się próbować odtworzyć smaki, które już kiedyś jedliśmy. Ja natomiast miałam o wiele łatwiej, gdyż musiałam zrobić sałatkę mając jej skład bez rzędu wielkości poszczególnych produktów. Wyszło pysznie :) A sałatka już trafiła do grona ulubieńców...

sobota, 26 września 2015

Naleśniki z musem jabłkowo-gruszkowym w asyście słodkich orzechów



Dzisiaj na tapetę idą naleśniki, czyli jedno z moich ukochany dań. Będą one całkowicie wegańskie (o ile nie zastąpicie syropu z agawy miodem) co nie znaczy, że są okropne. Wiele ludzi uważa, że jeśli coś jest bez mięsa, jajek lub mleka to nie nadaje się do jedzenia.  Chcę przełamywać to stereotypowe myślenie i pokazywać Wam coraz to smaczniejsze wegańskie dania. Jak już wcześniej Wam mówiłam nie jestem jeszcze 100 % weganką. Jednym z produktów którego nie wyeliminowałam z diety i również z tego dania jest miód. Jeśli chcecie wiedzieć dlaczego piszcie w komentarzach na dole z miłą chęcią Wam wyjaśnię. A teraz pora na naleśniki :) Zapraszam!

środa, 23 września 2015

Cytrynowiec



Jeśli myślicie, że na blogu będą pojawiać się tylko i wyłącznie wegańskie dania to jesteście w błędzie. Doskonalę zdaję sobie sprawę z tego, że większa część moich czytelników nie jest wyłącznie roślinożerna :) Nie chcę też nikomu narzucać swojego sposobu odżywiania lecz jedynie dzielić się swoimi spostrzeżeniami i nowymi przepisami. Mam jeszcze sporo starych i wypróbowanych przepisów którymi chcę się z Wami podzielić, dlatego dzisiaj pokażę Wam jak zrobić przepyszne ciasto cytrynowe :)

piątek, 18 września 2015

Batony zbożowe



Cały czas poszukuje jedzonka które:
1. Idealnie skomponuje się ze smakiem kawy
2. Jest słodkie
3. Mogę zabrać ze sobą wszędzie, bez obawy rozwalenia w torebce
4. Jest zdrowe i pożywne
Tym sposobem wpadłam na batony zbożowe, które robi się w mgnieniu oka a dodatkowo smakują wybornie :)

sobota, 12 września 2015

Domowa kostka warzywna



Ostatnio chwaliłam się na Facebooku, że po raz kolejny zrobiłam sobie kostkę warzywną. Wiele z Was było zainteresowane jak wykonać ją w domu, dlatego dzisiaj zapraszam na ten właśnie przepis. Używam ją do każdej zupy jaką gotuję lub sosu. Jest genialna! Idealnie aromatyczna a przede wszystkim zdrowa, gdyż nie zawiera glutaminianu sodu i innych tego typu wypełniaczy.

niedziela, 6 września 2015

Ciasteczka owsiane



Cześć wszystkim w kolejnym poście... Piszę go i tryskam energią, aż nie mogę w to uwierzyć, ale naprawdę tak jest... O przyczynie mojej niezliczonej ilości energii przeczytacie już niebawem :) A teraz mam pytanie: Lubicie ciasteczka? Jak dla mnie jest ono retoryczne  :) Ja za nimi szaleję... Na pewno kojarzycie reklamę o ciasteczka, które dają energię na cały poranek. Te które widzicie powyżej na zdjęciu są ich jeszcze zdrowszym odpowiednikiem... Niemożliwe a jednak :) Musicie je zrobić w domu...  Zapraszam 

środa, 2 września 2015

Jaglany budyń czekoladowy



Kasza jaglana króluje na moim stole. Staram się wymyślać różne dania z jej udziałem i niedawno odkryłam coś nieziemskiego. Coś co idealnie nadaje się na śniadanie lub deser. Nawet nie myślałam, że kasza w takiej formie będzie tak smaczna. Mój tata uciekający od wszelkiego rodzaju zdrowych dań, to zjadł z wielką ochotą. A oto przed Wami czekoladowy budyń jaglany :)

sobota, 29 sierpnia 2015

Ambrozja z jarmużu



Nawet nie wiecie ile poświeciłam czasu, by na lokalnym bazarku znaleźć jarmuż. Nie wiem czy tylko u nas tak trudno go dostać, może Wy też macie z tym problem. Tak czy inaczej, dostępny był tylko na straganie jednego przemiłego pana.
Jeśli mam być z Wami szczera to sok z niego piłam pierwszy raz w życiu i myślę, że na tym nie poprzestanę. Właściwości zdrowotnych jarmużu jest ogrom, głównie za sprawą niezliczonej ilości mikro- i makroelementów. Chroni przed nowotworami i chorobami układu krążenia, dlatego tego koktajlu nie mogłam nazwać inaczej jak AMBROZJA Z JARMUŻU.